Rozdział IV

Specjalnie dla anyzkowavenus

***

Szli w stronę CROWN. Opowiadali i pytali siebie nawzajem co robili przez ostatnie kilka miesięcy. Seiya trzymał za rączkę małą dziewczynkę, która co chwila przystawała by nazbierać kwiatów rosnących przy chodniku. Chibi co chwila wyczuwała napiętą atmosferę między dwojgiem chciała im jakoś pomóc, jednak nie wiedziała jak to zrobić więc przysłuchiwała się ich rozmowie z lekkim nipokojem.

-To co porabiałeś przez ten czas?- zapytała odwracając wzrok od oczu Seiy ten z kolei uporczywie się w nią wpatrywał. Coś mu nie pasowało jednak do końca nie wiedział jeszcze co.

-Nic ciekawego nie licząc odwiedzin Galaxi oraz tego że… a to będzie niespodzianka.- powiedział uśmiechając tajemniczo, kiedy zobaczył iskierki w jej oczach.

-Jak to?! Galaxia odwiedziła ciebie i braci, a ty mi nic nie mówisz?!- oburzyła się na chłopaka. Wydęła śmiesznie policzki wywołując śmiech u chłopaka oraz czerwonowłosej dziewczynki. Usiadła na pobliskiej ławce i zadarła głowę do

góry. Czerwonowłosa dziewczynka nie chcąc przeszkadzać im postanowiła zrobić bukiecik z kwiatów znajdujących się w okolicy. Ruszyła jedną z wydeptanych przez przechodni ścieżką zbierając kolorowe rośliny i rozmyślając.

Całe szczęście nic się nie zmieniłaś Usagi. Tylko dlaczego los tak okrutnie Cię potraktował? Mam tylko nadzieję że rana w twoim sercu zagoi się szybko ponieważ wróg zaczyna zbierać siły. Lepiej pójdę sprawdzić co oni tam robią i lepiej dla Seiy żeby nie palną czegoś niemądrego.

Dziewczynka zaczęła rozglądać się dookoła poszukując pary nastolatków. Zdziwiła się ponieważ nie dostrzegła nigdzie blond włosów ani czarnego długiego kucyka spiętego rzemykiem. Przełknęła ślinę ponieważ domyśliła się co się stało

-Zgubiła się. Rozejrzała się jeszcze raz dokładniej jednak wokół nie było żadnej żywej duszy. Zdziwiła się że dopiero teraz to zauważyła. Spojrzała na niebo, które zasłonięte było ciemnymi chmurami.

 ♥ ♥

Czarna dziura. Miejsce dla najniebezpieczniejszych demonów, które skute były potężnymi łańcuchami. A stan spoczynku potworów można było uznać za uśpiony. Niestety… Kilka łańcuchów poruszyło się gwałtownie, aż w końcu zerwały uwalniając demona pogrążonego we śnie ponad 10000 lat. Zamkniętego przez Królową Selene. Czarnowłosa istota rozejrzała się dookoła i uśmiechnęła się, a pierwsza myśl jaka przyszła jej do głowy to Miecz Zagłady

♦♦♦

Krótki ten rozdział że… nie powiem co bo oczy by was rozbolały. No, ale od czegoś musiałam zacząć po tak dłuuuuuuuuuuuugiej przerwie. Obiecuję iż kolejny rozdział będzie dłuższy. Zapraszam na Eternal Love Story

Reklamy

6 thoughts on “Rozdział IV

  1. Nie wiem czym sobie zasłużyłam,ale dziękuję. Jeny ten rozdział był naprawdę uroczy. Chociaż krótki,ale ciekawy i czekam na ciąg dalszy 🙂 Uśmiechu i weny! Pozdrawiam

  2. no NARESZCIE!!!!!!!!!!!!!!!! 🙂 ktoś sobie przypomniał o tym blogu he he he 🙂 rozdział krótki ale bardzo ciekawy ciekawa jestem co przemilczał Seyja :))) czekam więc na ciąg dalszy chodź widzę że nadal będzie trzeba uzbroić się w baaaaaaaaaaardzo dużą cierpliwość zwłaszcza że masz już trzeci blog a dotychczas na tych dwóch trzeba bardzo długo czekać na kolejne rozdziały ech no nic czekam więc na ciąg dalszy i życzę więcej czasu dla nas :))) i pozdrawiam

    • Nie trzeba będzie długo czekać. Po prostu wcześniej miałam dużo do pomagania w domu, a jeszcze trzeba było zanosić papiery do gimnazjum.

  3. Rozdział mimo, że krótki to naprawdę super 😀 Mam nadzieję , że niedługo dodasz kolejną notkę i dowiem się czegoś więcej o tym dlaczego Galaxia odwiedziła Trzy Gwiazdy 😀 Pozdrawiam i życzę dużo weny

  4. Chibi jest rezolutna i da sobie radę:)
    Czekam na następny rozdział z moją ulubienicą;)
    Nie wiedziałam, że masz drugi blog, ale teraz już wiem, też odwiedziłam. I poważnie, koty nie trawią laktozy:) jako zwierzoluba trochę mnie irytuje kiedy właściciele kotów mówią, że dają im do picia mleko… Ehh.
    Czekam na więcej Chibi!:) pozdrawiam gorąco!:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s