Prolog

Słońce mocno grzało, a delikatny wiat szumiał wśród drzew. Na niewielkim uboczu siedziała kilkuletnia dziewczynka. Swoją małą, delikatną rączką zaczęła mącić wodę w niewielkim źródełku w ogóle nie reagując na nawoływania kolegów i koleżanek. Jej czerwone włosy w odcieniu dojrzałej wisienki delikatnie powiewały na wietrze. Pogrążona w swej czynności do końca nie zauważyła że koś się jej przygląda, ale nawet kiedy by to zauważyła nie zwróciłaby na to najmniejszej uwagi. Jej myśli błądziły koło pewnej długowłosej dziewczyny i wspólnie spędzonych chwil. Na jej słodkiej twarzy zagościł delikatny uśmiech, a po policzku spłynęła mała łza, którą szybko wytarła. Wiedziała musi być silna mimo iż tęsknota za Ziemią była z dnia na dzień coraz silniejsza. Nagle poczuła czyjś dotyk na ramieniu. Obróciła w tamtą stronę główkę, a swoje błękitne oczy skierowała na postać stojącą za nią.Wstała i dygnęła ponieważ stała przed nią Sailor Galaxia, we własnej osobie.

-Witaj Galaxio.- uniosła swój wzrok na jej oblicze.

-Moja droga widzę że nie jesteś całkiem szczęśliwa.- złotowłosa kobieta przysiadła na płaskim kamieniu gdzieniegdzie porastającym małymi kępkami mchu po czym spojrzała na swoją podopieczną która próbowała skutecznie unikać jej wzroku.

-Nadal nie możesz zapomnieć o Ziemi, a dokładniej o jej obrończyni. Sailor Moon, prawda?

-Wybacz mi, ale to prawda. Czuję tak jakbym zostawiła pewną cząstkę siebie.- wzrok dziewczynki przykuł mały niebieski punkcik na niebie, a wszystkie wspomnienia związane z błękitną planetą wróciły do niej jak bumerang.

-Nie mam Ci czego wybaczać. Jedynie przyszłam prosić o pomoc.- duże błękitne oczka znowu zwróciły się w kierunku kobiety, ale tym razem z zaciekawienia.

-Jak to?

-Sailor Moon będzie w poważnym niebezpieczeństwie i tylko prawdziwa miłość może ją uratować.

-Seiya…- szepnęła czerwonowłosa dziewczynka, na co Galaxia tylko przytaknęła.

-Ale co z przeznaczeniem, no i Seiya jest tak naprawdę kobiet. Więc jak? – kobieta zaśmiała się słysząc te słowa, a kiedy zobaczyła zdziwioną minę zaczęła wyjaśniać.

-Przeznaczenie nie istnieje. To była tylko iluzja na potrzeby XX wieku, aby Sailor Moon dzięki temu była silniejsza i mogła pokonać swych wrogów, a co się tyczy Seiy to nie musisz się martwić. Poprosiłam jego księżniczkę, aby wszystkim przywróciła męskie formy, oraz by wysłała ich na Ziemię by pomogli Sailor Moon. To jak pomożesz im?- spojrzała na ucieszoną Chibi Chibi w której oczach zobaczyła samą radość.

-Oczywiście że im pomogę, a kiedy mam wrócić na Ziemię?- zapytała uradowana.

-Modę Cię tam teleportować wieczorem.- zaproponowała wstając na równe nogi.

-A dlaczego nie wcześniej?- zdziwiła się i też wstała.

-Ponieważ nie zdążysz się spakować i pożegnać swoich przyjaciół.

-No tak.- dziewczynka zrobiła się różowa na twarzy po czym podziękowała Galaxi i pobiegła w stronę złotego pałacu by powiedzieć o tym wszystkim swoim znajomym.

Reklamy

9 thoughts on “Prolog

  1. fajnie że masz też drugi blog i będzie on bardziej o Chibi Chibi jest słodziutka i uwielbiam ją bardziej niż Chibiusę w takim razie czekam na pierwszy rozdział i pozdrawiam :)))

    • Zgadzam się w 100%. Przez Chibiuse było dużo kłopotów kiedy ukradła Srebrny Kryształ, a nasza słodziutka Chibi Chibi podzieliła się z Usą pączkiem 😀

  2. Ja chcieć taką siostrę,albo córkę. Nie no na poważnie. Chibi jest tak słodka i niewinna,a Chibiusa to taka mała Godzilla. 🙂
    Życzę więcej weny i przepraszam,że dopiero teraz to czytam. Mam zapłon, dopiero co tu trafiłam 🙂

  3. No ja podobnie jak Anyżka dopiero tu trafiłam 😉 ale mam nadzieję że i mi wybaczysz 😉 prolog bardzo ciekawy i też chciałam powiedzieć że zdecydowanie wolę Chibi Chibi niż Chibiusę 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s